NewsWyróżnione

Już nie tylko niedźwiedzie, ale i wilki? Trwa dyskusja o odstrzale

Wzrost liczby ataków wilków na zwierzęta domowe na Podkarpaciu był tematem posiedzenia sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Podczas obrad podkreślano m.in. problem dezinformacji dotyczącej wilków oraz brak wiarygodnych danych na temat ich populacji.

W posiedzeniu uczestniczył m.in. wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała. Poinformował, że od początku roku w województwie podkarpackim odnotowano 35 przypadków szkód spowodowanych przez wilki. – W 2024 roku wydano 38 zezwoleń na odstrzał 95 osobników, jednak faktycznie odstrzelono 20 – wyjaśnił.

Zaznaczył również, że od kilku lat nie doszło do żadnego ataku wilka na człowieka, choć zagrożenie teoretycznie nadal istnieje. Jak dodał Sławomir Serafin, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Rzeszowie, liczba szkód powodowanych przez wilki maleje – w 2023 roku było ich 199, w bieżącym roku 37. – Większe straty w regionie wyrządzają obecnie niedźwiedzie – zauważył.

Rola wilków w ekosystemie
W debacie uczestniczyli również przedstawiciele organizacji ekologicznych, w tym Dariusz Gatkowski z WWF Polska. Wskazywał on na pozytywny wpływ obecności wilków na ekosystemy leśne, m.in. poprzez ograniczanie liczebności zwierzyny, co może przynosić korzyści rolnikom oraz zmniejszać liczbę kolizji drogowych z dzikimi zwierzętami.

– W ramach ochrony gospodarstw przed wilkami rozdaliśmy już ponad 60 elektrycznych ogrodzeń – mówił Gatkowski. – To jedno z możliwych rozwiązań. Warto byłoby stworzyć fundusz wspierający tego typu inicjatywy – dodał.

Z kolei przedstawiciele Greenpeace Polska zwracali uwagę na szerzące się nieprawdziwe informacje o wilkach. Zaproponowali przeprowadzenie kampanii edukacyjnej, która miałaby uczyć, jak postępować w przypadku spotkania z tym drapieżnikiem.