Wyróżnione

Politycy w obronie bieszczadzkich porodówek. „Prawa kobiet”

Posłanka Partii Razem Marcelina Zawisza, skierowała oficjalną interwencję do Ministerstwa Zdrowia w sprawie „porodówki” w Lesku. Wyraża w niej zaniepokojenie o poważne konsekwencje dla zdrowia i bezpieczeństwa mieszkanek regionu.

Paweł Preneta, rzecznik prasowy podkarpackiego okręgu Partii Razem, przekazał, że jego ugrupowanie stanowczo sprzeciwia się planom zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Powiatowym w Lesku.

– W obronie oddziału głos zabrała posłanka Marcelina Zawisza z Partii Razem, która w poniedziałek, 17 czerwca, złożyła oficjalną interwencję do Ministerstwa Zdrowia. W swoim piśmie apeluje o natychmiastową reakcję resortu i wyjaśnienia w sprawie przyszłości oddziału. Podkreśla, że jego likwidacja może poważnie zagrozić zdrowiu i bezpieczeństwu kobiet z regionu – poinformował rzecznik.

– Posłanka Zawisza zwraca się również z pytaniem, czy ministerstwo planuje wspierać szpitale powiatowe zamiast je zamykać oraz jakie działania zostaną podjęte, by kobiety z powiatów bieszczadzkiego, leskiego i sanockiego miały zapewnioną bezpieczną opiekę okołoporodową, nawet w przypadku zamknięcia placówki w Lesku.

Politycy twierdzą, że kobietom odbiera się prawo do bezpiecznego porodu

– Likwidowanie oddziałów w Lesku oznacza, że kobiety rodzące, lub wymagające zabiegów ginekologicznych będą musiały jechać nawet ponad 100 kilometrów do szpitala w Brzozowie – komentuje Duszan Augustyn z okręgu podkarpackiego partii Razem. W jego ocenie od lat na południowym Podkarpaciu ogranicza się dostępność do ochrony zdrowia, teraz tutejszym kobietom odbiera się prawo do bezpiecznego porodu. Ta decyzja będzie miała skutki w spadku liczby planowanych ciąż, obniżeniu liczby żywych urodzeń i zwiększeniu ilości cięć cesarskich. To kolejny sygnał do emigracji dla młodych

W ocenie Pawła Prenety problem leskiej porodówki to objaw systemowego problemu.