Poranny paraliż na lotnisku Rzeszów–Jasionka! Mgła zatrzymała samoloty w powietrzu
Poranek 9 października na lotnisku Rzeszów–Jasionka przyniósł duże problemy z ruchem lotniczym. Gęsta mgła, która spowiła pas startowy, uniemożliwiła lądowanie wielu samolotom. Z powodu bardzo ograniczonej widoczności ruch lotniczy został częściowo wstrzymany, a część maszyn musiała zostać przekierowana na inne lotniska.
Samoloty krążyły nad miastem
Najwięcej emocji wzbudził lot z tureckiego Bodrum. Samolot przez dłuższy czas krążył nad Rzeszowem, próbując znaleźć moment na bezpieczne lądowanie. Według relacji świadków i informacji portalu Rzeszów24.info, samolot wykonał aż 17 okrążeń nad miastem, zanim został przekierowany do Krakowa.
Problemy także z innych kierunków
Nie tylko lot z Turcji napotkał trudności. Z danych serwisu Flightradar24 wynika, że problemy miały również samoloty z Mediolanu i Warszawy. O godzinie 9:09 obie maszyny wciąż znajdowały się w rejonie lotniska w Jasionce, oczekując na poprawę pogody. Również samolot z Madrytu nie mógł wylądować i został przekierowany do Krakowa.
Pasażerowie musieli uzbroić się w cierpliwość
Podróżni przylatujący i odlatujący z Rzeszowa musieli przygotować się na opóźnienia. Część pasażerów spędziła poranek w oczekiwaniu na nowe informacje o swoich lotach. Służby lotniskowe potwierdziły, że główną przyczyną problemów była gęsta mgła, która znacząco ograniczyła widoczność na pasie startowym.
W godzinach porannych warunki pogodowe nadal utrudniały lądowania. Kolejne samoloty czekały w powietrzu lub pozostawały na lotniskach zapasowych. Według prognoz poprawa widoczności miała nastąpić dopiero w drugiej połowie dnia. Lotnisko Rzeszów–Jasionka apelowało do pasażerów o bieżące śledzenie komunikatów i sprawdzanie statusów lotów przed przyjazdem na terminal.


